niedziela, 15 września 2013

Nasze 50 lecie Małżeństwa - ZŁOTE GODY -TELEGRAM PRAPRAPRADZIADKÓW I JESZCZE PAMIĘTNIKOWE WPISY

ZŁOTE GODY MAŁŻEŃSKIE  1966-2016  Barbary i Czesia

14 grudzień 2016
15 września 2013 roku dodałam piękny telegram z okazji Złotego Jubileuszu moich przodków po kądzieli, który dzisiaj ma 116 lat... Wstawiając go wtedy... nie pomyślałam nawet, że my tez doczekamy takiego zaszczytu....
a to parę zdjęć z naszej uroczystości  / 26 listopad 2016/














 A to zaproszenie na nasze małżeńskie Złote Gody -  osobiście zrobione przeze mnie misternym haftem matematycznym.  Impreza była 26 listopada tego roku w malutkim rodzinnym gronie. Jednak muszę się pochwalić, że nie tylko my doczekaliśmy tego 50 lecia ale i nasi dwaj świadkowie przy ślubie także i mieliśmy zaszczyt ich gościć...  Musze powiedzieć z perspektywy tych lat ... ta uroczystość była dla nas wielkim przeżyciem....bo jako Genealog Amator naszej rodziny... stwierdzam, ze tylko nielicznym to było dane. Być może w najbliższym czasie na tym blogu rozwinę wątek genealogiczny... o ....konkretne liczby jubilatów...





 15 wrzesień 2013

 Do zbiorów moich przy zbieraniu dokumentów , w celu utworzenia drzewa genealogicznego, trafił telegram z okazji jubileuszu 50 lecia pożycia małżeńskiego pra pra pradziadków- dla mnie po kądzieli. Był to 19 styczeń 1903 rok. To znaczy, że ślub odbył się 50 lat wcześniej czyli w 1853.Telegram jest śliczny i misternie zrobiony, prawie koronkowa praca...
Kruchy już papier, przy każdym otwieraniu coś odpada.... ale śliczny .. ma 112 lat

tak wyglądają wewnętrzne strony

okładka

życzenia

sobota, 14 września 2013

DALSZY CIĄG WPISÓW PAMIĘTNIKA MARII P.S.

Piękne są te wszystkie wpisy z tamtych czasów. Nie udało mi się odczytać tych zniszczonych części wierszy. Chciałam też odszukać w zbiorach poezji np. A.Asnyka, ale też nie mam tych strof. Może ktoś trafił na takie i pomoże mi uzupełnić. Udało mi się parę osób zidentyfikować i na pustych stronicach , przy ich wpisach dołożyłam fotki i są one z tego samego okresu co wpisy pamiętnikowe..... A więc ..... kto może niech pomoże.


Strona tytułowa pamiętnika, ale opis dodałam ja

Tutaj przydała by się pomoc w odczytaniu górnych części wierszy. Bardzo zniszczone

Dało się odczytać pierwszy werset,, Szczęśliwy kto na tej ziemi wcześnie znalazł przyjaciela...,,

pierwszego wyrazu nijak nie da się odczytać
Nie wart ten szacunku, co pięknie się stroi.....

Ucz się zwyciężać rzeczy łatwe, a pokonasz trudne.....

Błagać i prosić, cierpieć i znosić...........

da się odczytać!

Niestety... nie dałam rady od góry przeczytać.....

czytelne.........

życie przed Tobą, lecz nie bądź trwożna..............

środa, 11 września 2013

OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA

WŁAŚNIE TAK... OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA... MA PRAWIE 90 LAT.... JEST BARDZO ZNISZCZONY, TARTKI SĄ TAK KRUCHE, ŻE SIĘ SYPIĄ PRZY OGLĄDANIU. A O CZYM MOWA... O PAMIĘTNIKU, KTÓRY PRZEŻYŁ WSZYSTKIE ZAWIERUCHY WOJENNE, PRZEPROWADZKI, OKUPACJĘ. NIESTETY, KONSERWATOREM NIE JESTEM WIĘC NIE WIADOMO JAK DŁUGO JESZCZE BĘDZIE ISTNIAŁ. I TAK SIĘ DZIWIĘ, ŻE WPISY SA BARDZO CZYTELNE . ATRAMENTY I KOPIOWE OŁÓWKI  PRZETRWAŁY W TRUDNYCH WARUNKACH... A DZISIAJ? WYDRUKÓW Z KAS FISKALNYCH PO MIESIĄCU JUŻ NIKT NIE ODCZYTA.
PIĘKNE SA WPISY W TYM PAMIĘTNIKU....JEST TO PAMIĘTNIK ...BLISKIEJ OSOBY W RODZINIE. NIE BĘDĘ SIĘ ROZPISYWAŁA SZCZEGÓŁOWO, BO TO NIE JEST TUTAJ WAŻNE. PIERWSZY WPIS TO ROK 1924. WŁAŚCICIELKA  TEGO PAMIĘTNIKA MIAŁA WTEDY 20 LAT. A WIĘC WPISY SĄ TEŻ JUŻ OD RÓWIEŚNIKÓW, BARDZO PIĘKNE I POWAŻNE..
WIĘKSZOŚĆ OSÓB ZDOŁAŁAM USTALIĆ A NAWET MIAŁAM ZDJĘCIA Z TAMTEGO OKRESU, WIĘC DOŁOŻYŁAM ABY PRZENIEŚĆ SIĘ W TAMTE CZASY........ DO TEJ MODY..

A WIĘC  ZACZYNAMY:

WPISAŁA PÓŹNIEJSZA BRATOWA  WŁAŚCICIELKI PAMIĘTNIKA

WPISAŁA PRZYJACIÓŁKA

WPISAŁA PRZYJACIÓŁKA

PRZYJACÓŁKA

WIERNA PRZYJACIÓŁKA ANTONINA - TOLA

PRZYJACIÓŁKI WPIS

ANTONINA - PRZYJACIÓŁKA Z WŁAŚCICIELKĄ PAMIĘTNIKA

MARIA I ANTONINA, CZYLI WŁAĘCICIELKA I PRZYJACIÓŁKA

INNA PRZYJACIÓŁKA

PRZYJACIÓŁKI WPIS

ANTONINA I INNA PRZYJACIÓŁKA



poniedziałek, 9 września 2013

CIEKAWE DOKUMENTY

Dzisiejsze zdjęcia to prawdziwe rarytasy. Znalazłam tylko 4 stronki książeczki  formatu zeszytowego z 1889 roku pt ,, Gospodyni doskonała,czyli przepisy utrzymywania porządku  w domu i zaopatrzenia go we wszystkie przyprawy, zapasy apteczkowe  i gospodarskie,tudzież hodowania i utrzymywania krów, cieląt, świń,indyków, kur,kaczek, gesi itd co do użytkowania owoców i jarzyn, oraz tajemnice gospodarskie wedle sposobów najlepszych i najtańszych, wypróbowanych przez doświadczone gospodynie, wraz z dodatkiem zawierającym  pranie i prasowanie bielizny, materyi kolorowych, firanek itd,,

 W tytule nie ma a na obrazku jest jeszcze porada ,, pierwsza pomoc w nagłych wypadkach,, 
Ksiażka musiała być bardzo ciekawa i szkoda, ze tylko tyle z niej został. 
Prosze zobaczcie...coś na wzór dzisiejszej ,, Perfekcyjnej pani domu,,


Znalazły się też 3 gazetki ,, Przyjaciel Młodzieży,, tygodniowy dodatek do ,,  Nowego Czasu,, wychodzący  w Gnieźnie od lipca 1945 roku. Mam tutaj nr 1,6,7.
Moje starsze rodzeństwo umiało te wiersze na pamieć, a  wiersz Marii Konopnickiej to był pieśnią śpiewana przez moich rodziców , przy wieczornych uroczystych spotkaniach rodzinnych






niedziela, 8 września 2013

POWRÓT DO KORZENI - PORZĄDKOWANIE DOKUMENTÓW

WITAM ...DZISIEJSZY POST TO REALIZACJA MOJEJ ZAPOWIEDZIANEJ NA POCZĄTKU BLOGOWANIA  TEMATYKI KORZENI , DRZEWA CZY GENEALOGII..... OKOŁO 20 LAT ZBIERAM NAJRÓŻNIEJSZE PAMIĄTKI I PRZYZNAM SZCZERZE NIE MA DNIA BYM CZEGOŚ NOWEGO NIE ODKRYŁA. ZEBRAŁO SIĘ TEGO MATERIAŁU TAK DUŻO, ŻE NIE WIEM CZY SOBIE TAK SZYBKO Z TYM PORADZĘ.
JEDNAK ZACZNĘ TROCHĘ OD INNEJ STRONY.
KIEDY ZMARŁA MOJA STARSZA SIOSTRA NELA, PRZEWERTOWAŁAM JEJ OSOBISTE DROBIAZGI, TAKIE NAJSKRYTSZE O KTÓRYCH NIE WIEDZIELIŚMY.BYŁA OSOBĄ SAMOTNĄ, WIĘC ZOSTAŁO TO ZABRANE PO LIKWIDACJI MIESZKANIA . PRAWDZIWE CUDEŃKA....DZISIAJ SIEDZIAŁAM NAD ZESZYTEM, KTÓRY MOJA SIOSTRUNIA PROWADZIŁA W CZASIE OKUPACJI.  JAK SIĘ ROZPOCZĘŁA I WOJNA ŚWIATOWA, ONA POWINNA ROZPOCZĄĆ NAUKĘ W SZKOLE PODSTAWOWEJ. BYŁO TO JAK WIADOMO NIEMOŻLIWE, WIĘC NASZ TATO UCZYŁ POTAJEMNIE W DOMU. MNIE NIE BYŁO JESZCZE NA ŚWIECIE.OCZYWIŚCIE PODRĘCZNIKÓW NIE BYŁO A SIOSTRA UCZYŁA SIE PISAĆ I CZYTAĆ Z ,, PRZEWODNIKA KATOLICKIEGO ,, I ,, MAŁEGO PRZEWODNIKA KATOLICKIEGO.
TE OPRAWIONE JUŻ PO WOJNIE TYGODNIKI MAM DO DZISIAJ. A NAUKA PISANIA POLEGAŁA NA PRZEPISYWANIU WIERSZYKÓW, PRZYSŁÓW, OPOWIADAŃ CZY TEŻ MODLITW. SIOSTRY / BO BYŁA JESZCZE JEDNA ULA/ PISAŁY A TATO SPRAWDZAŁ. BYŁY TEŻ DYKTANDA, BŁĘDY POPRAWIANE BYŁY PRZEZ TATĘ CZERWONYM KOLOREM. TE WIERSZE BYŁY NAPRAWDĘ SUPER, SŁUŻYŁY ZA WPISY DO PAMIĘTNIKÓW.