czwartek, 19 lipca 2012

WSPOMIENIA Z WAKACJI 2012

TERAZ ZOSTAŁY JUŻ TYLKO WSPOMNIENIA WAKACYJNE. PIĘKNE WSPOMNIENIA...Z PIĘKNYCH, UDANYCH WAKACJI.
ZAWSZE JEŹDZIŁAM Z RODZINĄ W GÓRY -  A MORZA SIĘ   BAŁAM, BO NIE UMIAŁAM / I NADAL NIE UMIEM/ PŁYWAĆ. JEDNAK STWIERDZAM, ŻE MORZE, A RACZEJ POMORZE, TO PIĘKNY REGION NASZEGO KRAJU....


CODZIENNY SPACER DALEKO...BRZEGIEM MORZA!

NA WYDMACH


WYDMY NAD MORZEM W DĄBKACH

środa, 18 lipca 2012

JESZCZE WAKACYJNIE

Dąbki to malutka, typowo wypoczynkowa, nadmorska miejscowość. Spacerować było gdzie, więc zdjęć mam sporo i pragnę się podzielić...

JAK DOBRZE, ŻE NA PLAŻY MOŻNA ODPOCZĄĆ. ZDĄŻAM PIESZO DO DARŁÓWKA, BRZEGIEM MORZA
PODRÓŻY DO DARŁÓWKA CIĄG DALSZY...

niedziela, 15 lipca 2012

WAKACJE 2012 - CIĄG DALSZY

Tegoroczne wakacje są moim prawdziwym relaksem .Wypoczywam, wędrując codziennie. Jest to prawdziwa przyjemność oglądać to piękno dookoła.
Morze jest piękne
przyroda na wydmach

sobota, 14 lipca 2012

WAKACJE 2012 NAD MORZEM

Od 25 czerwca 2012 byłam na przecudnych wakacjach nad morzem. Naszym rodzimym, kochanym Morzem Bałtyckim w Dąbkach! Okolica piękna, spokojna i atrakcyjna... Nie jechałam tam by leżeć i opalać się na plaży. Moim pragnieniem był wypoczynek i rekreacja.... Chodziłam godzinami brzegiem morza. Raz na zachód od Dąbek a innym razem na wschód. Plaże piękne... chodziłam z plecakiem na bosaka... z kijkami i pokonywałam dziennie dosyć dużo , jak na moje możliwości  kilometrów.

SŁOŃCE GRZAŁO MOCNO
CODZIENNIE PRZEBYWAŁAM PARĘ KM BRZEGIEM MORZA

sobota, 23 czerwca 2012

SPACERY Z KIJKAMI

Chodzenie codziennie z kijkami ma duże znaczenie w utrzymaniu  wagi. Wręcz jest to niezbędne . Człowiek musi się ruszać, żeby nie dopuścić do nadwagi.
Dalsze moje zdjęcia, na których uwieczniony jest mój trud  odchudzania....

CZTERY MIESIĄCE DIETY
TAKA BYŁAM W 1972 ROKU JAKO MAMA DWÓJKI DZIECI: 5 LETNIEJ CÓRCI I 3 LETNIEGO SYNA

piątek, 22 czerwca 2012

SEKRETY MOJEGO ODCHUDZANIA

CZERWIEC 2012 - CAŁY ROK OD ROZPOCZĘCIA KURACJI ODCHUDZAJĄCEJ
Moja sylwetka w maju 2011 roku była już tak  "pokraczna ", ze nie wiedziałam co mam robić. Nogi odmawiały posłuszeństwa, nachylić się nie mogłam , by założyć buty, jak sprzątałam i trochę więcej się pokręciłam po kuchni to ciśnienie mi skoczyło ...itd.
Trzeba było coś zrobić.. I będąc na spacerze , natknęłam się na reklamę NATUR HOUSE, centrum zdrowego żywienia.Poczytałam na ich stronach w internecie. Są tam dietetycy, eksperci  w reedukacji żywieniowej.Następnego dnia, nieśmiało weszłam, zapytałam jak i co mam ze sobą zrobić.... No i umówiłyśmy się na wolny termin.Był to koniec maja..2011 roku, a więc od czerwca zaczęły się moje cotygodniowe wizyty z Panią Sylwią  - moją prowadzącą , osobistą dietetyczką....
Byłam ważona , mierzona w pasie, pomiar tkanki tłuszczowej i wody / komputerowo/. I na podstawie tego miałam ustaloną całodzienną dietę na każdy tydzień. I tak przez pół roku... czyli do grudnia....2011 roku. Ponieważ doszłam do takiej wagi, która i mnie i panią Sylwię całkowicie zadowalała.

czwartek, 21 czerwca 2012

EFEKTY ODCHUDZANIA Z NATUR HAUSE

W maju, w moim drugim poście napisałam trochę o moim odchudzaniu, ze wspaniała Panią dietetyczką. Wspaniała dlatego,że widać efekty i teraz moim zadaniem jest utrzymać się w tej wadze .
Bardzo dobrze się czuję a sylwetka jaką teraz mam zadziwia moja rodzinkę i wszystkich, których spotykam.. Będzie pewnie trudno. Stosuję się do wszystkich zaleceń, ale jak to bywa, pokusy są zawsze. A to imprezka i wszyscy sobie podjadają ....a to znowu nie chce się iść na spacerek z kijkami. Jednak na razie staram sie i udaje mi się odmawiać tych NIEZDROWYCH posiłków
Sami zobaczcie jak wyglądałam od 2008 roku przy wadze 90 kg!!!

WAGA 90 KG / 2008 ROK/
WAGA 66 KG / ROK 2012 CZERWIEC/  DOKŁADNIE MINĄŁ ROK OD DIETY ODCHUDZAJĄCEJ